Po drugim dniu budowy ze słomy

Dziś minął nam drugi dzień budowy budynku z gliny i słomy. Poniżej podklejam kilka fotek z tego, co do tej pory udało nam się zbudować.

Trochę jesteśmy do tyłu z rozpisanym planem budowy. Na dziś powinniśmy mieć gotową ścianę z czterech warstw kostki, i złożony na sucho dach. Mamy dwie warstwy kostki, pocięte krokwie narożne i zwykłe, z montowaniem się nie wyrobiliśmy.

Jak wrócę do domu i zrzucę wszystkie zdjęcia, wrzucę je hurtowo do jakiegoś albumu, na razie tylko kilka fotografii…

Aha, film rzecz jasna też będzie, na razie mam niecałe 2 godziny materiału, pewnie kilka kolejnych odcinków bonusowych przygotuję i udostępnię. 🙂

Wykopy pod fundamenty.

Mnożenie kostek przez dzielenie, czyli robimy dwie połówki z jednej kostki.

Worki z piaskiem w formie fundamentu

Drewniana podwalina na fundamencie.

Budowa na koniec drugiego dnia, zabezpieczona przed deszczem.

Wpis w kategorii Pozostałe, opublikowany przez Krzysztof Lis w dniu 27.07.2010.

5 komentarzy do wpisu “Po drugim dniu budowy ze słomy”

  1. Jakub napisał(a):

    Po zdjęciach widać że praca jak na typowej polskiej budowie – 1 macha łopatą, a reszta się o nią opiera 🙂

    Czekam na materiał wideo.

    Pozdrawiam

  2. Scibor napisał(a):

    hmmm, mialem pociac slome zytnia podczas zbioru i przeorac, ale pomysl mnie zaintrygowal – tylko skad wezme gline?

  3. Krzysztof Lis napisał(a):

    @Jakub: masz rację, tak to mniej więcej wyglądało. 😉 Materiał wideo będzie jeszcze dzisiaj. 😀

    @Scibor: możesz kupić workowaną po 220 PLN/tonę, surową w okolicznej cegielni pewnie znacznie taniej, albo po prostu wykopać gdzieś w okolicy.

  4. Rafkoo napisał(a):

    Czołem

    A wrzucisz też foty/ relację na forum Cohabitat’u?

    Mnie najbardziej ciekawi jak poszło rozdzielanie kostek.
    Jakie wystąpiły trudności?
    Która stroną poźniej kładliście kostkę?
    Źdźbłem w pionie (jeszcze węższa ściana przy tym samym wspłóczynniku przenikania) czy w poziomie?

    Czy to będzie typowa konstrukcja samonośna typu Nebraska’ńskiego czy jakaś jej polska modyfikacja.

  5. Krzysztof Lis napisał(a):

    @Rafkoo: rozdzielanie kostek poszło nieźle, problemem bywało co najwyżej wykonanie małych kosteczek o odpowiedniej szerokości, żeby pasowały w szpary w ścianie… Kostkę kładliśmy normalnie, na największej powierzchni. To chyba typowa konstrukcja samonośna, ale ja się na tym nie znam za bardzo, więc trudno mi powiedzieć.

    Fotki i relację wrzucił już chyba Paweł na forum Cohabitatu, dostał też ode mnie materiał wideo, może coś z niego zmontuje. 🙂

Pozostaw komentarz

Dobra Tarcica dostępna u nas.