Odcinek 7 – skrócona relacja z warsztatów strawbale
W dzisiejszym odcinku króciutka, bo dziewięciominutowa relacja z warsztatów budowy ze strawbale, czyli kostek słomy. Ściany murowane z kostek bardzo mi się spodobały.
Warsztaty były bardzo wyczerpujące, pracowaliśmy po 10-14 godzin dziennie przy murowaniu ścian (układanie kostek, kołkowanie, prekompresja), wykonywaniu fundamentów (worki z piaskiem), budowie dachu (więźba dachowa, krycie płytą OSB) i tynkowaniu. Na wiele prac nie starczyło czasu, m.in. na położenie trzeciej warstwy tynku zewnętrznego, a także na wykonanie dachu zielonego. Udało nam się tylko pokryć go płytami OSB, na ułożenie papy, nasypanie ziemi i posianie łąki czasu nie starczyło…
W dziewięciu minutach zmieściłem krótkie ujęcia z poszczególnych najważniejszych etapów budowy i wykonywanych przez nas prac. Materiału mam ponad 5 godzin, więc postaram się jeszcze przygotować dłuższy materiał opisujący budowę z większą ilością szczegółów. Jeśli będą Was interesować jakieś konkretne informacje, piszcie proszę w komentarzach.
A teraz zapraszam do oglądania. Dziś z YouTube, oczywiście w wersji HD.
Poprzedni odcinek znajdziesz tu, a kolejny — w tym wpisie.
hmm no to jakby nie wiele więcej zostało zrobione niż wyjeżdzałem o 12.
Ogólnie całe warsztaty były super ale było za dużo teoretyków za mało praktyków.
@ujemny: rzeczywiście, praktyków prawie wcale nie było, no ale też taki był cel warsztatów — zdobyć doświadczenia praktyczne… A po Twoim wyjeździe to już mało komu się chciało cokolwiek więcej robić.
wychodzi na to, że zaganiałem ich do roboty
Mam nadzieję, że we wrześniu poprawka
Fajna sprawa, widać że robota paliła się w rękach. A co to powstało? Jakaś szopa na narzędzia czy co? Bo raczej nie pomieszczenie mieszkalne?
@Sokomaniak: tak, to ma być budynek gospodarczy, a konkretnie magazyn na meble ogrodowe na zimę.
[...] się podzielić z Wami spostrzeżeniami.Krótką relację z warsztatów opublikowałem jako siódmy odcinek mojego wideobloga o budowie domu autonomicznego. W formie materiału wideo, oczywiście. Nie będę tu zatem opisywać co dokładnie robiliśmy, bo [...]