Po co komu dom autonomiczny?

Dom autonomiczny, jako niezależny od sieci elektroenergetycznej, pozwala nie tylko nie płacić rachunków za prąd, ale też i uniezależnić się od krajowych elektrowni i zabezpieczyć przed ich wszelkimi awariami.

Motywacji, które kierują ludźmi chcącymi mieć dom autonomiczny, może być wiele.

Ochrona środowiska

rezerwat-przyrodyNie ma lepszej metody na pozyskiwanie czystej energii elektrycznej, jak produkcja jej z odnawialnych źródeł. W Polsce energia z OŹE to mały ułamek w całej produkcji prądu, ledwie kilka procent, produkowanych głównie w dużych elektrowniach wodnych.

Z tego powodu, jeśli chcesz korzystać wyłącznie z energii przyjaznej środowisku, musisz produkować ją we własnym zakresie.

Autonomiczny dom powinien być także niezależny od wodociągu i kanalizacji. Dzięki własnej studni i magazynowaniu wody deszczowej nie będziesz też płacić rachunków za wodę (i jej uzdatnienie do picia). Również przydomowa oczyszczalnia ścieków w wielu przypadkach jest bardziej sprawna i lepiej oczyszcza ścieki, niż duże komunalne oczyszczalnie — o ile takie w ogóle istnieją. Połowa ścieków produkowaych w Warszawie do dziś nie jest oczyszczana i trafia wprost do Wisły. Magazynowanie deszczówki zamiast puszczania jej do kanalizacji burzowej też przyczynia się do ochrony środowiska. Pojawiająca się nagle w dużych ilościach deszczówka nierzadko powoduje przekroczenie maksymalnej wydajności oczyszczalni ścieków.

Nikt nie zadba lepiej o środowisko, niż świadomy obywatel. 😉 Koncerny energetyczne czy spółki dystrybucyjne traktują ochronę środowiska jako zło konieczne i biorą się za to tylko wtedy, gdy im się to opłaca. A opłaca się rzadko, głównie w sytuacjach, w których wizerunek firmy przyjaznej środowisku zachęca do kupowania akurat jej produktów. W pozostałych sytuacjach firmy oszczędzają środowisko tylko dlatego, że muszą.

Niezależność i bezpieczeństwo

Są wśród nas ludzie, którzy bardziej niż cokolwiek, cenią sobie niezależność. Niezależność od dostawców prądu czy wody, a także energii do gotowania czy ogrzewania (np. węgla czy gazu ziemnego) daje również poczucie bezpieczeństwa.

Nie ma nic gorszego, niż kataklizm, który nagle odbiera nam to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Doskonałym przykładem takiego kataklizmu może być rozległa awaria sieci elektroenergetycznej na południu Polski tej zimy, spowodowana przez nietypową pogodę i szadź. Brak prądu trwający przez nawet kilkanaście dni znacznie utrudnia życie, uniemożliwiając korzystanie ze sprzętów gospodarstwa domowego, a czasem także pracę domowej instalacji ogrzewczej. Najlepszym zabezpieczeniem przed takimi awariami będzie budowa domu autonomicznego.

Jeśli obawiasz się większego kataklizmu jak na przykład kolejnej wojny światowej czy braku taniej ropy naftowej na rynku (Peak Oil), dom autonomiczny też będzie całkiem niezłym zabezpieczeniem przed takimi zdarzeniami!

Oszczędność pieniędzy

Produkcja energii we własnym zakresie pozwala na zmniejszenie lub całkowite wyeliminowanie rachunków za prąd. Podobnie wygląda sprawa w przypadku pozyskiwania własnej wody i utylizacji ścieków.

Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że produkcja prądu z odnawialnych źródeł energii w rodzaju ogniw fotowoltaicznych czy turbin wiatrowych na potrzeby domu jednorodzinnego nie jest efektywna ekonomicznie. To się po prostu nie opłaca. Koszt zakupu tych źródeł prawdopodobnie przewyższy znacząco zyski wynikające z tego, że nie musimy już później płacić za prąd.

Nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy dom ma być zbudowany daleko od sieci elektroenergetycznej. Doprowadzenie do niego prądu może kosztować tak dużo, że ten wydatek pozwoliłby sfinansować np. 1/3 domowej elektrowni.

W przypadku wody i ścieków nie ma już tego problemu, bo niemal zawsze wypompowanie wody ze studni jest tańsze, niż płacimy na rachunku. Analogicznie wygląda sprawa ze ściekami, zwłaszcza w przypadku działek pozbawionych dostępu do kanalizacji, na których trzeba budować szamba.

Również nie do końca opłacalna jest budowa domu w standardzie domu pasywnego, który wymaga bardzo niewielkiej ilości energii do jego ogrzania. Większość ciepła pozyskuje z energii słonecznej i wewnętrznych zysków ciepła (niemal każdy ze sprzętów naszej domowej elektroniki i AGD produkuje ciepło). Nieco taniej może być pozyskiwać biomasę z własnej działki, z założonej za część pieniędzy z upasywnienia domu plantacji wierzby czy miskanta olbrzymiego. Ale to zupełnie inna historia.

Wpis w kategorii teoria, opublikowany przez Krzysztof Lis w dniu 12.02.2010.
Hasła tematyczne:

3 komentarze do wpisu “Po co komu dom autonomiczny?”

  1. […] Wam moją motywację i przedstawić mój pomysł na osiągnięcie tej domowej autonomii.Bo po co komu dom autonomiczny?Dom autonomiczny to ogólnie świetna sprawa. Naprawdę! Ma masę zalet. Największą jest znikomy […]

  2. kiki napisał(a):

    czy znajomy jest ci termin earthship? i czy orientujesz się na ile opłacalna byłąby budowa takiego domu w Polsce?

  3. Krzysztof Lis napisał(a):

    @kiki: o earthshipach czytałem, ale jakoś mnie nie przekonały. O jaką „opłacalność” Ci chodzi? Budowa domu nigdy nie jest opłacalna, bo jak ma się taki wydatek opłacić?

Pozostaw komentarz